Kiedy otrzymałam propozycję przetestowania kosmetyków L’ADRIA, od razu się ucieszyłam. To marka, o której słyszałam już wcześniej i bardzo często natrafiałam na nią podczas przeglądania Instagramu. Dlatego bardzo chętnie podjęłam się tej współpracy. Byłam ciekawa, czy kosmetyki inspirowane Dalmacją rzeczywiście są w stanie przenieść choć kawałek tego świata do codziennej pielęgnacji.
Zanim jednak przejdę do moich wrażeń i tego, jak te kosmetyki sprawdziły się u mnie, chciałabym opowiedzieć Wam trochę więcej o samej marce i jej koncepcji – bo mam wrażenie, że w przypadku L’ADRIA to właśnie inspiracja miejscem odgrywa tutaj kluczową rolę. Ona też sprawia, że nie są to tylko „kolejne kosmetyki”, ale coś, co niesie ze sobą konkretny klimat!
I coś, co na pewno ucieszy wszystkich miłośników Chorwacji! Kosmetyki L’ADRIA wkraczają na polski rynek! To fajna opcja, jeśli chcecie mieć namiastkę Adriatyku na co dzień, a nie tylko podczas wakacyjnych wyjazdów.
TUTAJ możecie przejść na Instagram z polskim profilem kosmetyków.
TUTAJ przejdziecie do oficjalnej chorwackiej strony sklepu.
Kosmetyki inspirowane Adriatykiem
L’ADRIA to chorwacka marka kosmetyczna, która czerpie inspirację bezpośrednio z natury Adriatyku oraz dalmatyńskiego stylu życia. Już sama nazwa przywołuje skojarzenia z morzem, świeżością i tym charakterystycznym, słonym powietrzem, które czuć nad wybrzeżem.
To, co wyróżnia markę, to właśnie ta próba przeniesienia morskiej bryzy do codziennej pielęgnacji. Nie chodzi tu tylko o składniki, ale o całe doświadczenie: delikatne zapachy, konsystencje i wrażenia, które mają budzić skojarzenia z naturą i Adriatykiem.

Ochrona przed słońcem to podstawa! Krem z filtrem warto mieć zawsze pod ręką.
Natura Adriatyku i nowoczesna pielęgnacja
Formuły kosmetyków opierają się na połączeniu składników morskich i śródziemnomorskiej roślinności, które mają wspierać skórę w sposób delikatny, ale skuteczny.
Najczęściej pojawiają się tu:
- algi morskie i ekstrakty z morza – odpowiadają za intensywne nawilżenie i regenerację,
- kolagen morski – wspiera elastyczność i wygładzenie skóry,
- kwas hialuronowy – dba o odpowiedni poziom nawodnienia,
- witamina E i antyoksydanty – chronią skórę przed czynnikami zewnętrznymi,
- składniki roślinne z regionu śródziemnomorskiego – działają kojąco i odżywczo.
Co ciekawe, marka łączy naturę z nowoczesną kosmetologią – pojawiają się też składniki takie jak:
- niacinamid,
- bakuchiol (naturalna alternatywa retinolu),
- ectoin czy betaina, które wspierają barierę ochronną skóry.
Dodatkowo kosmetyki tworzone są w duchu „clean beauty” – bez parabenów, silikonów czy zbędnych dodatków, a także są dermatologicznie testowane i odpowiednie dla różnych typów skóry.
Zapach – subtelny i świeży
Zapachy kosmetyków L’ADRIA nie są intensywne ani perfumeryjne. Wręcz przeciwnie są delikatne, świeże i bardzo naturalne.
Konsystencja – lekkość i przyjemność stosowania
Jednym z elementów, na które marka zwraca szczególną uwagę, są właśnie tekstury kosmetyków i rzeczywiście czuć to już przy pierwszym użyciu.
Kosmetyki są:
- lekkie i łatwe w aplikacji,
- dobrze się rozprowadzają,
- szybko się wchłaniają,
- nie pozostawiają ciężkiej warstwy na skórze.

Kosmetyki L’ADRIA bardzo wyraźnie nawiązują do swojego źródła inspiracji, czyli Adriatyku. Widać to nie tylko w nazwie czy estetyce, ale przede wszystkim w tym, co znajduje się w środku i jak te produkty niesamowicie „czują się” na skórze.
Moja opinia o kosmetykach
Po kilku dniach używania kosmetyków L’ADRIA mogę śmiało napisać, że są to produkty, które bardzo dobrze wpisują się w moją codzienną pielęgnację.
Najbardziej doceniam ich lekkość i komfort stosowania. Skóra po użyciu kremu do twarzy jest przyjemnie nawilżona, ale bez uczucia obciążenia.
Bardzo na plus jest też ich subtelny, praktycznie niewyczuwalny zapach – delikatny, świeży, nienachalny, który nie dominuje, ale tworzy przyjemne tło i sprawia, że cała pielęgnacja staje się niezwykle przyjemna.
Zwróciłam też uwagę na to, że kosmetyki dobrze się rozprowadzającą i szybko się wchłaniają nie pozostawiając po sobie żadnej widocznej białej, lepkiej warstwy.
Czy to kosmetyki, które zostaną ze mną na dłużej? Myślę, że tak – szczególnie jako element codziennej, prostej pielęgnacji, która ma być nie tylko skuteczna, ale też po prostu przyjemna.

Wpis powstał we współpracy z firmą L’ADRIA.





