Mostar

MOSTAR – SYMBOLICZNE MIASTO BOŚNI I HERCEGOWINY

Mostar, miasto położone na terytorium Bośni i Hercegowiny. Zlepek kultur, religii oraz społeczeństwa. Miasto z niesamowitym bałkański klimatem, który odczuwa się od razu po samym wjeździe na jego obszar.
Pomimo, iż Mostar leży poza granicami państwa Chorwacji, to jakże bardzo powiązany jest z tym krajem. Prawie połowę mieszkańców Mostaru stanowią Chorwaci (48% według spisu z 2003 roku), dlatego też, nie wyobrażam sobie, żeby być w tym miejscu i nie wspomnieć o nim na blogu.

Mostar wywarł na mnie niezwykłe wrażenie, które ciężko jest mi ująć w słowach. Nie chodzi tutaj o sam krajobraz i wygląd miasta – chociaż to też, ale przede wszystkim o atmosferę jaka w nim panuje. Przyznam, że nigdy wcześniej, w żadnym innym miejscu nie czułam takiego dziwnego niepokoju, lęku a nawet w pewnym sensie strachu. Czułam się nieswojo, niepewnie, jak gdybym wkroczyła na jakiś zakazany dla mnie teren. Co chwilę zerkałam przez ramię i sprawdzałam czy za moimi plecami nie dzieje się nic złego. Miałam wrażenie, że nawet tutejsze powietrze jest zupełnie inne, ciężkie. Poza tym można w nim było odczuć niesamowitą mieszankę zapachów – kamiennych budynków, straganów, jedzenia, parzonej kawy, a to wszystko odziane aurą wojny, historii, religii, ludzi. W Mostarze byłam kilka godzin i przyznam, że tyle wystarczyło abym poczuła jego klimat, żeby zapadł mi w pamięci na zawsze.

 

Mostar – historia, której nie można pominąć

Sama nazwa miasta wywodzi się od słowa mostari czyli strażnicy mostu. Do dnia dzisiejszego po obu stronach rzeki Neretwy, z jednej i drugiej strony mostu wznoszą się dwie wieże, w których dawniej mieszkali strażnicy. Wieże oprócz swojej funkcji obronnej wykorzystywane były również jako pomieszczenia do składowania amunicji.

W średniowieczu brzegi rzeki Neretwy połączone były drewnianym mostem, który w roku 1566 został przebudowany przez Turków na most kamienny. Po jednej i drugiej stronie rzeki zaczęło rozwijać się miasto będące tureckim centrum administracyjnym i handlowym w Hercegowinie. Po wybuchu powstania antytureckiego w 1875 roku, miasto przeszło pod panowanie Austro – Węgier. W tym czasie zaczyna się wielka urbanizacja oraz wzrostu ekonomiczny. Po zakończeniu I wojny światowej miasto wchodzi w skład Królestwa Serbów, Chorwatów oraz Słoweńców. Mostar staje się mieszanką ludzi i wyznań. W roku 1992 zaczynają powstawać walki bratobójcze – walka Bośniaków i Chorwatów przeciwko Serbom a następnie walka Chorwatów z Bośniakami. Część wschodnia Mostaru zostaje praktycznie zrównana z ziemią a słynny most z kamienia pozostaje zburzony. W roku 1994 pomiędzy Bośniakami i Chorwatami podpisane zostaje zawieszenie broni. Od tego czasu miasto zostaje podzielone na dwie części – bośniacką (muzułmańską) oraz chorwacką.
(źródło: pl.wikipedia.org)

 

Religia

Miasto jest zlepkiem różnych religii. W Mostarze znajdują się cerkwie prawosławne, muzułmańskie meczety, żydowskie synagogi oraz kościoły katolickie. Rzeka Neretwa widocznie dzieli miasto pod względem religijnym. Po jednej jej stronie ludzie wyznają wiarę chrześcijańską, znajduje się tam kilka parafii, i kościołów katolickich nad którymi, na górze Hum wznosi się wysoki krzyż. Po drugiej zaś stronie rzeki słychać modlitewne śpiewy wydobywające się z meczetów.
Różno-kulturowość przyczyniła się także do powstania wielu grup etnicznych na terytorium miasta.

 

Wjazd do miasta

Do Mostaru wjechałam samochodem od strony Chorwacji. Przekroczenie granicy odbyło się bez problemu, sam dowód osobisty wystarczył. Oczywiście potrzebna była za to zielona karta o którą akurat ja nie musiałam się martwić, gdyż podróżowałam ze znajomymi autem na chorwackich rejestracjach.
Tuż po wjeździe do Mostaru przywitał mnie obszerny cmentarz pnący się z dolnej części miasta ku górze. Wyglądał interesująco gdyż wszystkie nagrobki jakie się na nim znajdowały były w kolorze białym. Jak się później okazało takich cmentarzy w Mostarze było dużo i co ciekawe, a raczej smutne – na wielu nagrobkach widniały daty 1992 – 1994, czyli spoczywały w nich ofiary tutejszych walk.
Im dalej wjeżdżałam w głąb Mostaru, tym bardziej moim oczom ukazywał się obraz zniszczonego, powojennego miasta. Budynki ze śladami po kulach, niektóre całkowicie zrujnowane, bez dachów, okien i drzwi, niektóre odnowione i ponownie zamieszkane. Spalone domy, popękane fasady, zniszczone mury, mieszały się z nowymi domami mieszkańców, tworząc tym samym widoczny kontrast pokazujący obraz dawnego i dzisiejszego miasta.
Pomimo, że przy zbombardowanych mieszkaniach się nie zatrzymywałam, przyjechałam tylko obok nich autem to przyznam, że ten widok zostanie w mojej głowie na bardzo, bardzo długi czas.

Mostar

MostarZrujnowane budynki Mostaru

MostarBudynek na którym widnieją ślady po kulach

Serdeczne podziękowania Jackowi Stolarskiemu – autorowi powyższych zdjęć, za udostępnienie fotek na blogu. Tym samym zapraszam do odwiedzin jego fan page Chorwacja w moim obiektywie na którym znajdziecie wiele fajnych fotografii z Chorwacji. Polecam 🙂

 

Starówka i Stary Most

Niewątpliwie starówka i Stary Most są największą atrakcją Mostaru. To w tym miejscu spotkać można najwięcej turystów. Starówka wygląda bardzo pięknie. Wąskie alejki wyłożone „kocimi łbami”, wzdłuż nich kawiarnie i stragany na których możan znaleźć bardzo ciekawe rzeczy i wiele staroci. Przedmioty wykonane z kolorowej ceramiki, miedziane dżezwy (tygielki) do parzenia kawy, ludowe rękodzieła, przedmioty przypominjące o wojnie, kolorowe chusty, sukienki, a nawet i dywany. 
Stary Most jest niezwykłą budowlą. Łączy a zarazem dzieli zachodnią i wschodnia część miasta
. W roku 1993 most został celowo zbombardowany przez chorwacką armię, a dwa lata później ponownie odbudowany.

Przejście po moście nie jest wcale takie proste jakby się to mogło wydawać. Wyślizgane przez turystów kamienne sklepienie stanowi nie lada wyzwanie. Na moście znajdują się również dwa rzędy, ułożonych po skosie krawężników, tak, że idąca po nich osoba cały czas ześlizguje się w dół. Chcąc pokonać most najlepiej trzymać się jego zewnętrznej strony.

Będąc na Starym Moście, szczególnie w okresie letnim spotkać można odważnych skoczków, którzy za opłatą skoczą z mostu do rzeki. Dodać tylko trzeba, że jest to wysokość 21 metrów! Mężczyźni zbierają opłaty od turystów, po czym po dobiciu do określonej kwoty wykonują skok. Jest to dość niebezpieczne i ryzykowne. Wysokość, rwący nurt Neretwy, oraz jej niska temperatura nie zachęcają do takich wyczynów. Przechodząc obok mężczyzny, który szykował się do skoku zauważyłam na jego ciele wiele ran i zadrapań. Przypuszczam, że były to rany spowodowane amatorskim skakaniem do rzeki. Zarówno starówka jak i most wpisane zostały w 2005 roku na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO.
Będąc w obrębie starówki koniecznie udać się trzeba na małą czarną. Kawa serwowana w restauracjach jest bardzo mocna i od razu stawia człowieka na nogi. Podawana w dżezwie, tak że każdy sam nalewa ją sobie do malutkiej filiżanki dodatkowo podkreśla urok Bałkanów. Oczywiście razem z kawą serwowana jest mała, słodka przekąska – rachatłukum, czyli mała kostka o owocowym smaku i konsystencji galaretki.

MostarCzęść starego miasta

MostarWidok ze Starego Mostu

MostarWidok ze Starego Mostu – rzeka Neretwa

MostarStary Most, jedna z wież strażniczych oraz mężczyzna szykujący się do skoku

MostarStara wieża strażnicza

MostarCzęść starego miasta

MostarMiejskie kawiarnie

MostarKawa serwowana w jednej z kawiarni

Nad samym miastem wznosi się góra o nazwie Hum. Góra jest fajnym punktem widokowym gdyż z niej rozciąga się krajobraz na całe miasto oraz okolicę. Na górę prowadzi piaszczysta droga, którą bez problemu pokonać można samochodem bądź o własnych siłach. Na szczycie góry wznosi się wysoki krzyż (33 metry) odwrócony w kierunku miasta. W piątki na górę przeprowadzana jest Droga Krzyżowa w której uczestniczą wierni.

Mostar jest miastem do którego naprawdę warto pojechać. Szczególnie jeśli ktoś już wybiera się na wakacje do Południowej Dalmacji to z tego regionu dojazd do Mostaru nie zabiera dużo czasu. W moim przypadku ten wyjazd pokazał mi prawdziwy obraz Bałkanów, który pozostanie ze mną już na zawsze. I chociaż nie umiałabym mieszkać w takim miejscu to chętnie jeszcze tutaj wrócę.

MostarKrzyż znajdujący się na górze Hum

MostarWidok na miasto z góry Hum

4 Replies to “MOSTAR – SYMBOLICZNE MIASTO BOŚNI I HERCEGOWINY”

  1. Dzięki Ewelina za ten tekst. Przyjeżdżam do Mostaru najczęściej na dwa dni, tak aby spędzić tu wieczór. To najbardziej magiczny czas w tym mieście. Dzięki Twoim słowom wróciło do mnie wiele zapomnianych obrazów.
    Pozdrawiam
    Jacek Stolarski

    1. Też tak mam, wspomnienia wróciły. W Mostarze byłam dawno dawno temu, jak mnie pamięć nie myli w 2007 roku i do dnia dzisiejszego mam przed oczami to miasto. Mostar jest wyjątkowy i bardzo mocno chwyta za serce.

  2. Mostar odwiedziliśmy już dwa razy ,w tym roku pewnie znowu do niego zajrzymy ,bo tak jak pisałaś będziemy w Chorwacji w okolicy Riviery Makarskiej i nie jest to duża odległość,jakieś 1,5 godzinki jazdy.
    W Mostarze najpyszniejsze jedzenie jest w restauracji Sadrvan ,polecam .
    Super zobaczyć krzyż na wzgórzu Hum z bliska ,jeszcze tam nie byliśmy 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

19 − osiem =