Koty w Dalmacji

Koty w Dalmacji – galeria zdjęć z okazji Światowego Dnia Kota

Bez dwóch zdań jestem wielką  kociarą. Nie wiem dlaczego i z jakiego powodu kocham koty. Myślę, że te cwane bestie po prostu wiedzą jak rozczulić moje serce. Jako, że dzisiaj koty obchodzą swoje święto postanowiłam z tej okazji przygotować kocią galerię. Na zdjęciach są tylko i wyłącznie koty spotkane w Dalmacji.

Niektóre z tych kotów pamiętam jeszcze z pierwszych wakacji w Bolu i do dnia dzisiejszego spotykam je na promenadzie w mieście. Kilka z nich zostało przeze mnie przygarniętych (a raczej same do mnie przyszły i już zostały). Kto z Was był w Dalmacji, doskonale wie, że w tym regionie koty można spotkać na każdym kroku. Też lubicie robić im zdjęcia?

 

Galeria kotów

Koty w Dalmacji

Koty w Dalmacji

Koty w Dalmacji

Koty w Dalmacji

Koty w Dalmacji

Koty w Dalmacji

Koty w Dalmacji

Koty w Dalmacji

Koty w Dalmacji

Koty w Dalmacji

Koty w Dalmacji

Koty w Dalmacji

Koty w Dalmacji

Koty w Dalmacji

Koty w Dalmacji

Koty w Dalmacji

Koty w Dalmacji

Koty w Dalmacji

Koty w Dalmacji

Koty w Dalmacji

Koty w Dalmacji

Koty w Dalmacji

Koty w Dalmacji

Koty w Dalmacji

Koty w Dalmacji

Koty W Dalmacji

Koty w Dalmacji

Koty w Dalmacji

Chorwacja - zwierzęta

Chorwacja - zwierzęta

Chorwacja - zwierzęta

Chorwacja - zwierzęta

Chorwacja - zwierzęta

Chorwacja - zwierzęta

Chorwacja - zwierzęta

Chorwacja - zwierzęta

Chorwacja - zwierzęta

Chorwacja - zwierzęta

Koty spotkane w Dalmacji

4 Replies to “Koty w Dalmacji – galeria zdjęć z okazji Światowego Dnia Kota”

  1. Chętnie poczytam coś więcej o chorwackich kotach, ich zwyczajach (np. ustawianie się po ryby w porcie), historiach twoich kotów i oczywiście pooglądam fotki 🙂
    Urocze bestie. Koty chorwackie właściwie nie różnią się od polskich, tylko są trochę chudsze i mniej leniwe (jeszcze im się chce polować).

  2. Opowiem mój przypadek z kotkiem. Dwa lata temu podczas corocznego wyjazdu na Chorwację, zawsze jedziemy w nocy , zatrzymujemy się na dłuższy odpoczynek i drzemkę na jednym z wielu parkingów za Zagrzebiem, kiedy rano dojechaliśmy na miejsce i wysiedliśmy z auta, dzieciaki usłyszały miałczenie , zaczęły szukać kotka, córka przybiegła i mówi że jest pod autem, rozglądam się, słyszę ale nie widzę, miałczenie dobiegało gdzieś od strony silnika, otworzyłem maskę i w głębi silnika ukazał się mały, zmizerowany kotek, nie chciał wyjść, ale przy pomocy kawałka mięska wyszedł spod auta. Prawdopodobnie wsiadł z nami podczas tego postoju i przejechał około 300 km. Taką mieliśmy przygodę z Chorwackimi kotami.

  3. Często jeżdżę do Chorwacji – byłam tam już 15 razy. Może to żaden rekord, ale zaczęłam od zwiedzania jeszcze Jugosławii – to był rok 1976 , wyspa Brac, a miejscowość Sutivan. Z tego co pamiętam, tam za dużo kotów nie było, ale chyba najwięcej obecnie spotykam ich w Szybeniku. A w ogóle kocham Chorwację – tam potrafię wypocząć i naładować akumulatory.

  4. Ja także jestem kociarą 🙂 Mój mąż mówi, że mam w głowie radar, który wychwytuje wszystkie koty w promieniu 100m 😉 Zawsze mnie zastanawiało, dlaczego chorwackie koty są tak przeraźliwie chude. Myślałam, że po prostu są niedożywione. Ale w tym roku podczas pobytu na Korculi koło supermarketu w Vela Luka widziałam masę takich kotów i …masę jedzenia, którym koty dokarmiali robiący zakupy turyści. Jedzenia było tyle, że koty tego nie były w stanie przejeść, a pomimo tego koty były bardzo chude. No i moja teoria o niedożywieniu padła, a ja nadal nie wiem dlaczego…. Pozdrawiam serdecznie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

1 × one =