Dalmatyńska fjaka

FJAKA – SEKRET DALMATYŃSKIEGO SZCZĘŚCIA

Szczęście, błogość, radość z chwili obecnej. Jak odpoczywać, żeby naprawdę odpocząć? Czy można tak po prostu oddać się przyjemności błogości i relaksu Pewnie, że tak. Wystarczy, że nauczysz się praktykować dalmatyńską fjakę. Mieszkańcy Dalmacji mają swój niezawodny przepis na szczęście i radość z każdego dnia.

Odpoczynek najczęściej kojarzy się z latem i wolnym czasem. Słońce, morze, ciepły klimat to wszystko wprowadza nas w dobry nastrój, poprawia samopoczucie i sprawia, że stajemy się szczęśliwszymi ludźmi. Zmiana otoczenia i wakacyjne wyjazdy również dodają nam dużo energii i zadowolenia. Ale, co zrobić żeby być szczęśliwym człowiekiem każdego dnia? Jak poprawić sobie nastrój kiedy za oknem nie ma idealnej pogody? Odpowiedź jest prosta. Weź przykład z mieszkańców Dalmacji i zacznij praktykować fjakę.


Czym jest fjaka? 

Fjaka to niezawodny sposób na szczęście. Wywodzi się ona z Dalmacji i jest nieodłącznym elementem życia tutejszych mieszkańców. Bez fjaki nie ma dnia, bo to ona nadaje sens życiu, przynosi szczęście i ukojenie dla duszy. Tak właśnie twierdzą tutejsi.

Można powiedzieć, że fjaka jest określeniem zrelaksowanego stanu ciała, ducha, umysłu i serca. Fjaka to zwolnienie tempa życia, zachwyt nad chwilą obecną i umiejętność trwania w tu i teraz. Czasami można porównać ją nawet do medytacji lub stanu nieważkości. Jest to ogromne szczęście, zadowolenie i uczucie błogości – zarówno na sercu jak i w umyśle.

Żeby zobaczyć jak wygląda prawidłowa fjaka trzeba przyjechać do Dalmacji. Jej mieszkańcy są niezawodni w jej codziennym praktykowaniu i robią to w sposób naturalny i bez zastanowienia. Fjaka przychodzi do nich samoistnie, właśnie wtedy, gdy najmniej się tego spodziewają.


Kiedy najczęściej przychodzi fjaka?

Zazwyczaj fjaka pojawia się około południa. Upał osiąga wtedy swoje apogeum, ulice pustoszeją, żaluzje w oknach się zamykają, a miasta zamierają. Wtedy właśnie „łapie cię fjaka” – i nie warto się przed tym bronić. Lepiej się jej poddać.

A teraz wyobraź sobie taką sytuację. Palmy, morze i niewielka kawiarnia na otwartej przestrzeni w której siedzi mieszkaniec Dalmacji. Powolnie wypija łyk aromatycznej kawy, zamyka oczy i na jego ustach pojawia się błogi uśmiech. To jest właśnie ta chwila, kiedy również przyszła do niego fjaka. Zapomina o wszelkich zmartwieniach, rozluźnia się, odpuszcza. Jest szczęśliwym człowiekiem, który czerpie radość z trwającej chwili.

Ale nie tylko pogoda ją wywołuje. Fjaka to także efekt stylu życia, czyli dalmatyńskiego „pomalo” i „polako”. Nikt tu się nie spieszy, nikt nie traci energii na niepotrzebny pośpiech. Każdy dzień przynosi swoje tempo, a fjaka jest jego integralną częścią.


Fjaka – praktyka, którą pokochasz!

Pewnie zastanawiasz się, czy i Ty możesz nauczyć się praktykować fjakę i wprowadzić do swojej codzienności. Mówi się, że fjaka to prawdziwy dar od Boga, który otrzymali tylko wybrani, ale przy codziennej praktyce również i Ty możesz ją poczuć.

Na początku nie będzie to takie proste, jednak nie zniechęcaj się na samym starcie. Dobrze będzie jeśli zastosujesz się do trzech sugestii.
Po pierwsze, fjaka nie może stać się dla ciebie obowiązkiem. Ma przychodzić ci z łatwością i bez zastanowienia. Ma sprawiać ci frajdę.
Po drugie, musisz wiedzieć, że aby poczuć fjakę powinieneś być w pełni zrelaksowany i wyluzowany.
Po trzecie, w trakcie praktykowania fjaki musisz odstawić swoje wszelkie zmartwienia i obowiązki na drugi plan. Jeśli potrafisz to wszystko zrobić jesteś już na dobrej drodze do bycia szczęśliwym człowiekiem.
Nie zapominaj jednak, żeby nauczyć się prawdziwej fjaki najlepiej jest podpatrywać ją u mieszkańców Dalmacji. Tutaj z twarzą wystawioną do słońca, przy dźwięku szumiący morskich fal o wiele szybciej i łatwiej doświadczysz jej na własnej skórze.

Dalmatyńska fjakaFjaki można się nauczyć. Trzeba tylko dać się ponieść chwili… odpuścić i zrelaksować.


Jak złapać własną fjakę? Spróbuj tego!

  1. Zwolnij. Świat się nie zawali, jeśli odłożysz telefon na bok.

  2. Usiądź w ciszy. Patrz w morze, niebo, liście na drzewie – cokolwiek cię uspokaja.

  3. Zaparz kawę i pij ją długo. Bez pośpiechu. Bez przeglądania maili.

  4. Nie planuj. Pozwól dniowi płynąć. Fjaka nie lubi kalendarzy.

  5. Oddychaj. Głęboko, spokojnie. Żyj.

Fjaka nie jest lenistwem. To sposób na życie. Rodzaj relaksu i zadowolenia z każdego dnia. To stan umysłu. I chociaż nie od razu można ją zrozumieć, to warto rozpocząć jej praktykę już dzisiaj. Bo kto chociaż raz poczuł czym jest fjaka, ten będzie pragnął czuć ten stan codziennie. Nie ma przecież nic lepszego niż bycie szczęśliwym człowiekiem.

Dalmatyńska fjaka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *