Pozostałości Amfiteatru w Salonie + jak je zwiedzić za darmo

Pozostałości Amfiteatru w Salonie

Pewnego deszczowego dnia, błądząc po okolicach Splitu w poszukiwaniu sklepu wjechałam w wąską uliczkę, która zaprowadziła mnie do miejsca, w jakim znajdują się pozostałości amfiteatru w dawnej Salonie (obecnie miejscowość Solin). Chociaż o Salonie słyszałam bardzo dawno temu, to zawsze odkładałam jej zwiedzanie na później, mówiąc sobie: „a kiedyś muszę tu przyjechać”.
Tym razem było podobnie, jednak zdziwiło mnie to, że do Salony trafiłam z zupełnie innej srony i pomijając kasy biletowe zobaczyłam pozostałości starożytnego amfiteatru. Jak wiadomo zwiedzanie Salony jest odpłatne a bilet kosztuje 30kn. Dla osób chcących zobczyć tylko amfiteatr i uniknąć wejścia na cały teren Salony mam idealne rozwiązanie 🙂 

Salona – starożytne miasto Dalmacji


Pozostałości starożytnej Salony znajdują sie w mieście Solin, niecałe 8 kilometrów od centrum Splitu. Historia Salony jest bardzo burzliwa i ciekawa, jednak powrócę do niej gdy odwiedzę wszystkie pozostałości historycznego miasta.
Warto jednak na wstępie wiedzieć, że za czasów panowania Rzymian Salona była najbogatszym i najbardziej zaludnionym terenem w środkowej Dalmacji. To tutaj urodził się cesarz Dioklecjan, którego ruiny pałacu do dnia dzisiejszego stanowią jeden z najciekawszych zabytków w Splicie.


Pozostałości Amfiteatru w Salonie


Amfiteatr powstał w II wieku podczas najsilniejszego wzrostu Salony i był bezpośrednio zintegrowany z systemem obronnym miasta (murami i basztami). Amfiteatr mógł pomieścić aż 18 tysięcy widzów, a sama arena mierzyła 65 na 40 metrów.
Z połudnowej strony amfiteatr posiadał trzy kondygnacje, gdzie dwie niższe były miejscami siedzącymi, a ostatnia górna kondygnacja przeznaczona była dla widzów stojących, natomiast od strony północnej tylko jedną ponieważ punkt widokowy wsparty był na szczycie skały.
Amfiteatr posiadał również nisko położony korytarz biegnący od środka areny na zewnątrz, którym wynoszeni byli ranni lub martwi gladiatorzy. Miejsca w środku południowego audytorium przeznaczone były dla wojewodów oraz władz miasta, natomiast północna strona amfiteatru przeznaczona była dla miejskich magistratów.

W Amfiteatrze odbywały się słynne walki gladiatorów oraz egzekucje chrześcijan. Prawdopodobnie to w tym miejscu swoją głowę stracił Dujam, który obecnie uznawany jest za patrona Splitu. Jego relikwie do dnia dzisiejszego znajdują się w słynnej Katedrze św. Dujama na obszarze Pałacu Dioklecjana. Oprócz Dujama na terenie amfiteatru swoją krew przelało wielu innych wyznawców wiary. Kiedy został wprowadzony zakaz walk gladiatorów, w amfiteatrze rozgrywały się wyłącznie walki zwierząt. 

W średniowieczu amfiteatr służył jako kamieniołom skąd eksportowano kamień budowlany, dlatego też został on uszkodzony i częściowo doszło do jego zawalenia. Amfiteatr najbardzije jednak ucierpiał podczas wojny kanadyjskiej w 1647 roku kiedy został powarznie zrujnowany.

Pozostałości Amfiteatru w Salonie

Pozostałości amfiteatru w Salonie

Pozostałości Amfiteatru w Salonie

Pozostałości amfiteatru w Salonie

Pozostałości Amfiteatru w Salonie

Pozostałości amfiteatru w Salonie

Pozostałości Amfiteatru w Salonie

Pozostałości amfiteatru w Salonie

Pozostałości Amfiteatru w Salonie

Pozostałości amfiteatru w Salonie

Pozostałości Amfiteatru w Salonie

Pozostałości amfiteatru w Salonie

Pozostałości Amfiteatru w Salonie

Panorama amfiteatru

Jak zobaczyć amfiteatr


Na mapie wyznaczyłam drogę do amfiteatru a jako punkt startowy przybrałam port promowy. Myślę, że bez najmniejszego problemu dojedziecie do wyznaczonego miejsca.
Pamiętajecie jednak, że amfiteatr to tylko jeden z wielu zachowanych śladów starożytnego miasta. Mimo wszystko zachęcam do zwiedzenia całego terenu Salony i zobaczenia wszystkich historycznych pozostałości o których już niebawem również przeczytacie na Polako!

 Droga do amfiteatru

2 Comments

  1. światholiczka

    Szkoda, że wygląda na trochę zaniedbane miejsce… Mimo wszystko warto takie miejsca odwiedzać, nie wiadomo ile jesczze wytrzymają 🙂

    Reply
  2. Daniel

    Byłem tam w 2017. Potwierdzam jest możliwość obejścia głównego wejścia. Tylko zastanawiam się po co? Pieniądze które wydamy na bilety posłużą na utrzymanie tego zabytku w dobrej kondycji dla przyszłych pokoleń. Widziałem ludzi korzystających z tej opcji różnej nacji: Niemców, Bośniaków z całkiem niezłymi furami. Chyba nie brakowało im pieniędzy?

    Reply

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

thirteen − 10 =