Beztroska niedziela

Bol

Nadeszły prawdziwe chorwackie upały. Słońce praży od samego rana a ciepły wiatr przywiał ze sobą atmosferę wakacji. Temperatura morza wynosi 20°C i jest już wystarczająco ciepłe żeby się w nim zanurzyć.
Powoli oswajam się z tą myślą, strój kąpielowy już czeka. Teraz tylko trzeba się zahartować i zanurzyć w wodzie. Owszem fajnie jest obserwować jak inni się kąpią, ale samemu przełamać się i wejść do wody… hmm… to już inna kwestia. Chyba jeszcze poczekam kilka dni 😉 Zamiast tego wolę spacer po miasteczku.

Deptak który ciągnie się wzdłuż morza jest jednym z moich ulubionym miejsc na spacery, poranne bieganie oraz jazdę na rowerze. Deptakiem można dojść na każdą plażę oraz do miasteczka. Schowany przed promieniami słonecznymi pozwala na chwilę odetchnienia przed upałem szczególnie podczas lata. Idąc w stronę miasta mija się kilka budek z tutejszymi pamiątkami, pocztówkami, oraz asortymentem letnim.

Beztroska niedziela

Beztroska niedziela

Beztroska niedziela

Bol dzisiaj tętni życiem. Ludzie spędzają wolny czas na świeżym powietrzu rozkoszując się ciepłymi promieniami słońca. Wszystkie otwarte knajpi, restauracje i kawiarenki goszczą tutejszych mieszkańców oraz turystów.
Jedna z bardziej obleganych knajp (zwłaszcza wieczorami) znajduje się tuż na środku placu miasteczka. Podczas wakacji pod słomianymi parasolami zrzeszają się grupki młodzieży i bawią do samego rana. Ja przyznam szczerze jakoś nie przepadam za tym miejscem, wolę zupełnie inne klimaty.
Dookoła placu znajdują się również inne małe restauracje, sklep Konzum do którego śmigam praktycznie codziennie na zakupy, piekarnia, poczta oraz kościół.

Beztroska niedziela

Beztroska niedziela

Beztroska niedziela

Beztroska niedziela

Beztroska niedziela

Spokojne obejście Bola zajęło mi ponad godzinę. Oczywiście nie dałam rady zajrzeć w każdą uliczkę ale nie wiem jakim cudem dotarłam do małej, wąskiej alejki w której jeszcze nigdy nie byłam. Powiem, że się zdziwiłam bo myślałam, że Bol znam już od podszewki a tu taka niespodzianka 🙂 Alejka wyglądała jak w zaczarowanym ogrodzie. Wzdłuż niej znajdował się wysoki kamienny mur obrośnięty bluszczem. Kiedy dotarłam do jej końca dostrzegłam następną przy której rozciągały się usytuowane blisko siebie mieszkania. Miałam wrażenie jakbym weszła komuś na podwórku.
Taki spacer jest idealnym sposobem na spędzenie niedzielnego przedpołudnia 🙂

Beztroska niedziela

Beztroska niedziela

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

2 × one =